Darek (l.29), Łaziska Górne

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
Ornak


Aparat: NIKON CORPORATION
Model: NIKON D7000
Przysłona: f/4.0
Ogniskowa: 10.0mm
Naświetlanie: 10/600
ISO: 100

Ornak
2016.08.19 18:05

Album: Tatry
Kategoria : krajobraz

Godzina dwudziesta piętnaście. Iwaniecka Przełęcz tuż po zejściu z grzbietu Ornaka. To prawie koniec tego bardzo długiego dnia. Czego dowodem ciemność, która zapanowała w lesie. Jeszcze tylko zejść na Halę Ornak, a potem do samochodu zostawionego w Kirach. Prościzna. Woda w butelce skończyła się jakieś dwie godziny wcześniej. Teraz już tylko marzę o znalezieniu wodopoju. Bak prawie pusty, idę na rezerwie.

Chwilę wcześniej. Godzina dziewiętnasta trzydzieści. Słonce chyli się ku zachodowi. Po całym dniu w Tatrach, który rozpoczął się o godzinie drugiej wyjściem na Rakoń z schroniska na Chochołowskie, nasza bliska gwiazda bardzo się ociąga. A ja tracę cierpliwość. Temperatura powoli spada, czapka na głowie ubrana, żongluję obiektywami, oczekiwanie i zmęczenie. Tak właśnie wygląda podziwianie końca dnia na Ornaku. Może byłoby inaczej gdybym nie zrobił kilku rzeczy wcześniej, które rzutowały na moje samopoczucie. Gdybym dnia wcześniejszego nie zabalował za mocno w schronisku (co mój kompan przepłacił brakiem chęci pójścia gdziekolwiek), gdybym odpuścił wschód Słońca (albo nie wracał dookoła przez Grzesia), gdybym nie postanowił w ramach pokuty wejść na Siwą Przełącz bez odpoczynku, gdybym nie leżał trzy godziny na Ornaku podziwiają panoramę Tatr Zachodnich (przy okazji doznając oparzeń słonecznych na twarzy). Było by też inaczej gdybym nie postanowił w ramach nudów i dużej ilości czasu wejść na szczyt Bystrej doskonale wiedząc, że wody mam na trzy łyki.

Dużo tego gdybania, jednak teraz wiem jedno. Było warto się pomęczyć. Wschód słońca na Rakoniu to jedna z najbardziej magicznych chwil w górach (mimo kaca). Siwa Przełęcz dała mi satysfakcję z jej pokonania i utwierdziła w przekonaniu, że moja wytrzymałość rośnie (a półmaraton w Katowicach tuż tuż). Trzygodzinna drzemka w towarzystwie Bystrej i Starorobociańskiego Wierchu dodała mi nowego oddechu i napełniła mnie spokojem. A wejście na Bystrą gdzie spotkałem Słowaka, który pomylił szlaki i któremu pomogłem napawała mnie satysfakcją. Schodzenie z Bystrej po siedemnastej ma też dodatkowy walor. Kozice. To one wtedy wracają na puste już o tej porze szlaki, to ich czas. I tylko ciekawie zerkają na mnie – element niepasujący do harmonii ich świata.

Godzina osiemnasta. Już na grani Ornaku zaskoczenie. Spotykam trójkę turystów wymieniamy uprzejmości. Pytam co robią jeszcze u góry (myślałem, że Tatry mam już tylko dla siebie) odpowiadają, że lubią chodzić po ciemku. Odpowiadam to samo. Oni nie wiedzą, że ja nie żartuję.  Mijają mnie pół godziny później zdziwieni, że rozłożony leże sobie przy szlaku. Po kolejnej wymianie uprzejmości proszę ich aby przegonili z lasu niedźwiedzie (w tym przypadku tez nie żartuję). Teraz już naprawdę zostaje sam. I czekam.

Wracając do początku wpisu. Zaczynam schodzić z przełęczy. W lesie ciemność. Na jakieś 30 minut przed dojściem na Halę Ornak, w lesie za strumieniem po prawej stronie szlaku słyszę gwizdanie. Wesołą melodię. Nie mam pojęcia kto to był i co tam robił. Wiem jedno… przestraszył mnie nie na żarty. Na tyle, że zapomniałem o pragnieniu i nawet nie zauważyłem kiedy minąłem strumyk. Droga od schroniska do Kir ciągnęła się długo… a brak picia tylko spotęgował znużenie. Nic teraz już tylko 2,5h jazdy i mogę przywitać swoje łóżko. Bardzo czule.

 

Do wpisu dołączam kolejny raz utwór Kaleo „I Walk on Water”. Z premedytacją. Ponieważ po takim dniu człowiek czuje się jakby mógł chodzić po wodzie czy też góry przenosić.

Oceń i poleć wpis:

 
86
Zamknij

Zaloguj się, aby ocenić ten wpis.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby dodać to zdjęcie do ulubionych.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby zaproponować to zdjęcie do wyróżnienia.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Więcej  

Poleć

Poleć to zdjęcie znajomym

Ornak :: Godzina dwudziesta piętna<br />ście. Iwaniecka Przełęcz <br />tuż po zejściu z grzbietu<br /> Ornaka. To prawie

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

Anuluj

 

Link do wpisu
Poleć na forum
Wyślij e-mailem Dodaj do Facebook Dodaj do Google plus Dodaj do Pinterest Dodaj do twitter wykop
Zamknij
Google
 
0
Facebook
 
0

Twój komentarz:

Skomentuj
Starsze komentarze

Galeria autora

Morskie Oko
23 dni temu
Krzyżne #2
2 miesiące temu
Krzyżne
2 miesiące temu
Stellisee
3 miesiące temu
Weisshorn
4 miesiące temu
Świnica
5 miesięcy temu
wszystkie

Ulubione blogi

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
rozwiń ▼